piątek, 26 września 2014

Sałatka z ziemniaków z fasolą

W końcu nowy post po tak długiej przerwie! Wiele czynników złożyło się na nią- a to praca, a to wakacje, a to brak aparatu... Ale w końcu jest czas, jest aparat więc można pstrykać, pisać i JEŚĆ;)
Dziś sałatka z ziemniaków, którą zazwyczaj robię, kiedy na działce są młode ziemniaczki. Znakomicie smakuje z kiełbasą z grilla. Jesienią, czy zimą już nie jest tak aromatyczna z powodu braku młodych ziemniaków, jednak wczoraj naszła mnie na nią taka ochota, że nie mogłam się powstrzymać, żeby jej nie zrobić. Grilla niestety nie rozpaliłam, ale kiełbasa usmażona na patelni jest równie dobra. Może nie wygląda super apetycznie, ale uwierzcie mi jest naprawdę dobra!


Składniki:
  • 1,5 kg młodych ziemniaków średniej wielkości
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 2 duże cebule
  • duży pęczek koperku
  • 2 duże łyżki majonezu
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego
  • sól i pieprz
 Wykonanie:
 Młode ziemniaki obieramy, gotujemy w osolonej wodzie do miękkości, ale tak żeby się nie rozpadały. Gdy będą już ugotowane- odlać wodę i odstawić je, aż całkowicie wystygną. Następnie przekroić je na pół i włożyć do miski. (Gdy nie mamy młodych ziemniaków lepiej ugotować je w mundurkach i obrać po ugotowaniu). Fasolę odlać z zalewy i opłukać pod wodą, odsączyć i dodać do ziemniaków. Cebulę obrać i pokroić w cienkie piórka, koperek posiekać i włożyć do miski. W osobnym naczyniu wymieszać majonez z jogurtem, posolić i popieprzyć do smaku i wymieszać ze składnikami w misce.
Podawać z kiełbasą z grilla lub z patelni.

Smacznego!

niedziela, 24 sierpnia 2014

Cukinia faszerowana

Tak, tak- znów cukinia.Tym razem w wersji zapiekanej, faszerowanej, i trochę uboższej niż zazwyczaj. A to dlatego, że zrobiona z tego co było w domu, w lodówce i oczywiście w ogrodzie. To, że uboższa nie znaczy wcale, że gorsza! Pominęłam paprykę i pieczarki, a mimo tego farsz był smaczny, wyrazisty, a zarazem delikatny. Sera jak widać na zdjęciach też nie było za wiele:P


 Składniki:
  • 3 młode cukinie
  • pół szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 500g mięsa mielonego wieprzowego
  • 3 duże cebule
  • duży pęczek ziół: bazylia, oregano, tymianek
  • 1 duża marchewka
  • 4 ząbki czosnku
  • 6 pomidorów
  • 150g koncentratu pomidorowego
  • 100g żółtego sera
  • sól i pieprz, słodka papryka
  • 1 łyżka oliwy

Wykonanie:
Cukinie umyć, przekroić wzdłuż na pół, wydrążyć środek z nasionami i lekko osolić. Odstawić.
W małym garnku ugotować kaszę jaglaną: najpierw przepłukać na sitku kilka razy aby pozbyć się goryczki, następnie zagotować wodę z solą, wsypać kaszę i gotować ok. 15-20 min. Po tym czasie kaszę przemieszać i odstawić.
Farsz: Mięso wymieszać z drobno posiekaną cebulą, czosnkiem, ziołami, startą marchewką, solą i pieprzem. (Ja przepuściłam wszystko przez maszynkę do mięsa, ponieważ musiałam zmielić mięso). Również odstawić na min. godzinę do lodówki.
Po tym czasie rozgrzać na patelni łyżkę oliwy i wrzucić na nią przygotowane mięso. Smażyć ok 10 minut. W międzyczasie sparzyć pomidory, obrać je ze skórki, pokroić w kostkę i wrzucić do mięsa. Smażyć kolejne 10 minut. Po tym czasie doprawić do smaku solą i pieprzem oraz słodką papryką, wymieszać z koncentratem pomidorowym i ugotowaną kaszą.
Tak przygotowanym farszem wypełnić cukinie w miejscu, gdzie została wydrążona, posypać żółtym serem i zapiekać ok. 30-40 min. w temp. 180 stopni C.


Smacznego!

środa, 13 sierpnia 2014

Pasta z tuńczyka

Bardzo lubię wszelkiego rodzaju pasty do chleba. Także te rybne. Jednak sklepowe, mimo iż bywają smaczne, zawierają dużo chemii i właściwie ciężko określić co tam tak naprawdę można w nich znaleźć... Dlatego nie ma to jak własnoręcznie przygotowana domowa pasta. Tym razem z tuńczyka, którego bardzo lubię. Oczywiście z dodatkiem jajka, odrobiną białego sera i innymi dodatkami.

Składniki:
  • 2 puszki tuńczyka w zalewie własnej
  • pęczek natki pietruszki
  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • 2 łyżki twarogu
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 łyżeczki musztardy (u mnie rosyjska)
  • sól i pieprz






















Wykonanie:
Jajka obrać, rozgnieść widelcem na talerzu. 
W osobnym naczyniu zmielić pozostałe składniki na jednolitą masę (tuńczyka należy odlać z zalewy, można ewentualnie dodać jej dwie łyżki). Na koniec dodać rozgniecione jajka i wymieszać. I gotowe!


Smacznego!

sobota, 9 sierpnia 2014

Tarta z porzeczkami

Porzeczki kojarzą mi się z dzieciństwem. Z moją "zupą owocową", która składała się z porzeczek, malin i jabłek i zalana była wodą z kranu. Dziwiło mnie wtedy, że nikt nie chce jeść tak zdrowego dania:) Teraz na szczęście lepiej wykorzystuję te owoce, są dodatkiem do porannej owsianki, czy jogurtu, dziś  główną rolę zagrały w bardzo szybkiej i bardzo łatwej tarcie. Kwaśne porzeczki cudownie komponują się ze słodyczą budyniu i delikatnym ciastem francuskim. To wersja dla leniwych łasuchów, bo wykorzystane są po części gotowe produkty. Mimo tego jest przepyszna!


Składniki:
  • 1 opakowanie gotowego ciasta francuskiego
  • 2 opakowania budyniu śmietankowego
  • 1 litr mleka
  • 5 łyżek cukru
  • porzeczki czerwone i czarne

Wykonanie:
Formę do tarty wykładamy ciastem francuskim, na nim kładziemy papier do pieczenia i rozsypujemy równomiernie np. groch (aby obciążyć ciasto, inaczej zrobią się "bańki" powietrza). Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C (termoobieg) przez ok. 20-25 min. (Po 15 minutach można ściągnąć papier z grochem).
W czasie, gdy ciasto znajduje się w piekarniku przygotowujemy budyń według przepisu na opakowaniu. Ja wykorzystałam do tego dwie paczki budyniu, litr mleka i 5 łyżek cukru. Gdy będzie gotowy odstawiamy na bok.
Gotowe ciasto wyjmujemy z piekarnika i wylewamy na nie przygotowany budyń. Gdy całość przestygnie wysypujemy na górę porzeczki i odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. Następnie wkładamy do lodówki i podajemy lekko schłodzone.


Smacznego!

niedziela, 3 sierpnia 2014

Tarta z cukinią i kurczakiem

Ostatnimi czasy cukinia gości w mojej kuchni bardzo często. Muszę niestety już ograniczać jej stosowanie, bo przejada się już pomału domownikom. I boję się, żeby nie przejadła się też mnie! Bo cukinię mogę jeść w każdej postaci. Tym razem w tarcie.


Składniki:

Ciasto:
  • 2 szkl. mąki z pełnego przemiału
  • 1 jajko
  • 120g jogurtu naturalnego
  • łyżka oliwy
  • szczypta soli
  • szczypta suszonego oregano
Farsz:


  • 1 duża cukinia lub 2 mniejsze
  • 300 g piersi z kurczaka
  •  5 łyżek oliwy z oliwek
  • suszone zioła prowansalskie, rozmaryn
  • 1 duża cebula
  • 1 jajko
  • 80 g jogurtu naturalnego
  • 100 g żółtego sera
  • świeża bazylia i tymianek
  • sól, pieprz
  • suszone oregano


Wykonanie:
 Na samym początku przygotować kurczaka: pierś pokroić w kostkę, wymieszać z marynatą przyrządzoną z oliwy, szczypty soli i pieprzu oraz ziół prowansalskich i rozmarynu. Odstawić do lodówki na co najmniej godzinę. Po tym czasie przesmażyć go na patelni ok. 5 minut.
Ciasto: wszystkie składniki zagnieść, wyrobić na jednolitą masę. Owinąć folią spożywczą, włożyć do lodówki na min. 30 minut.
Po tym czasie ciasto wyłożyć równomiernie na foremkę, aż po brzegi. (Ja wyklejam stopniowo formę, odrywając kawałki ciasta z całej kuli). Nakłuć widelcem całą powierzchnię. 
Tak przygotowane ciasto podpiec przez ok. 15 minut w temperaturze 180 stopni C. 
Na podpieczone ciasto położyć obraną, pokrojoną w kostkę połowę cukinii (grubszą jej część, węższą część pozostawić nieobraną), posiekaną w cienkie piórka cebulę oraz podsmażonego kurczaka. 
W miseczce roztrzepać jajko, wymieszać ze startym żółtym serem, jogurtem naturalnym, posiekanymi świeżymi ziołami oraz solą i pieprzem. Tak przygotowanym "sosem" zalać farsz. Na górę poukładać cienkie plastry pozostałej cukinii (nieobranej ze skórki), posypać szczyptą soli i suszonym oregano. Całość podpiekać w piekarniku przez ok. 30 minut w temp. 180 stopni C. 
Wyciągnąć, odczekać chwilę do przestygnięcia i podawać udekorowane gałązkami tymianku.

Smacznego!

sobota, 2 sierpnia 2014

Fasolka konserwowa

Przetworów ciąg dalszy, czyli co zrobić, gdy fasolka nie mieści się już w zamrażalniku. No właśnie, wszystkie szuflady zamrażalnika pozajmowane, a jeszcze przecież będą śliwki, jeszcze porzeczki, może i szpinak. W takiej sytuacji przypominają się sprawdzone przepisy mamy. Czyli fasolka zamiast do woreczka trafia do słoików. Można ją podawać do obiadu, można też zajadać się nią bez żadnych dodatków. Jest chrupiąca i jędrna, bardzo ładnie wygląda, gdyż konserwuję ją w całości, bez krojenia. Naprawdę polecam zrobić choć kilka słoików. 


Składniki:
  • 1,5 kg fasolki szparagowej
  • 1 duża marchew
  • 4 ząbki czosnku
  • ziele angielskie
  • gorczyca
Zalewa:
  • 1 szklanka octu
  • 5 szklanek wody
  • 5 łyżek soli
  • 10 łyżek cukru


Wykonanie:
Fasolkę wyczyścić z ogonków i umyć. Włożyć do garnka, zalać wodą i gotować 6 minut (od momentu zagotowania). Podgotowaną fasolkę odcedzić na sitku.
Składniki na zalewę wymieszać ze sobą i zagotować.
W międzyczasie przygotować słoiki- umyć i wyparzyć. Do słoików włożyć po kilka kawałków marchewki pokrojonej w plastry lub słupki, pół pokrojonego ząbka czosnku, 3 kulki ziela angielskiego i pół łyżeczki gorczycy. Następnie poukładać dosyć ciasno fasolkę, najlepiej pionowo, tak żeby "stała" w słoiku. Tak przygotowane słoiki zalać gorącą zalewą, żeby zakryły całą fasolkę.
Słoiki dobrze zakręcić i pasteryzować ok. 10 minut.
Gotowe odstawić do wystygnięcia i schować w spiżarni;)




Smacznego!


czwartek, 31 lipca 2014

Ogórki w musztardzie

Pomysł na ogórki w musztardzie zrodził się w mojej głowie spontanicznie. Większość ładnych i zgrabnych ogórków wykorzystałam do zrobienia ogórków małosolnych, lecz zostały jeszcze przerośnięte, beczkowate ogóraski. I co tu by z nich zrobić? I wtedy właśnie przypomniałam sobie stary przepis mojej mamy- ogórki w musztardzie. Kiedy byłam mała nie przepadałam zbytnio za nimi, ale właściwie nie wiem dlaczego, bo smak jest wyśmienity. Wydaje mi się, że odrażał mnie nieciekawy kolor zalewy:) Mimo niemiłych wspomnień postanowiłam zrobić kilka słoików na zimę i szczerze mówiąc już mam na nie ochotę! Będą dobrym dodatkiem do zimowych obiadów. 

Składniki: 
  • ok. 2 kg ogórków gruntowych
Zalewa:
  • 2 szklanki wody
  • 0,5 szklanki octu
  • 0,5 szklanki cukru
  • 1 płaska łyżka soli 
  • 2,5 łyżki musztardy (u mnie rosyjska)
  • 3 ziela angielskie
  • 2 liście laurowe
Wykonanie:
Ogórki obrać ze skórki, pokroić na ćwiartki. Jeśli są bardzo grube to ćwiartki jeszcze na pół. Przygotowane ogórki włożyć ciasno do słoików.
Składniki na zalewę wymieszać ze sobą w garnku i zagotować. Następnie zalać nią przygotowane w słoikach ogórki. Słoiki zakręcić i pasteryzować ok. 5 minut.
Z podanych składników wyszły mi 4 słoiki ok. 400 ml.
Smacznego!



środa, 30 lipca 2014

Leczo

W ogrodzie znowu wysyp cukinii. Cała rodzina już obdarowana, a nadal jest jej mnóstwo. Ale na zmarnowanie nie pójdzie!:) Na leczo czekam zawsze cały rok, ponieważ nie robię go do słoików na zimę. Dlatego gdy przychodzi pora cukinii, od razu się za nie zabieram. A roboty przy nim trochę jest. Po pierwsze dlatego, że obieram ze skórki każde warzywo (nie znoszę, kiedy skórka odchodzi od miękkiego miąższu), a po drugie robię leczo w ilości jak dla wojska. Mimo takiej ilości, leczo znika bardzo szybko;)


Składniki:
  • 100g margaryny
  • 2 duże cebule
  • 500g pieczarek
  • 4-5 dużych papryk różnokolorowych
  • 2 duże cukinie
  • 1-2 marchewki
  • 6 dużych pomidorów
  • 4 ząbki czosnku
  • 200g przecieru pomidorowego
  • 800g kiełbasy
  • przyprawy: sól, pieprz, papryka słodka, papryka ostra, oregano, szczypta cukru


Wykonanie:
W dużym garnku rozpuszczamy margarynę, wrzucamy do niej pokrojoną w dużą kostkę cebulę. Smażymy chwilę, aż cebula się zeszkli. Następnie wrzucamy oczyszczone i pokrojone w grubą kostkę pieczarki oraz drobno posiekaną marchewkę. Dusimy przez ok. 10 minut. Po tym czasie wrzucamy pozostałe warzywa pokrojone w grubą kostkę (u mnie wszystkie obrane ze skórki): paprykę, pomidory, cukinię. Cukinię można pozbawić środka z pestkami, natomiast ja wrzucam wszystko, nie przeszkadzają mi nasiona. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, dolewamy ok. pół szklanki wody i dusimy wszystko na wolnym ogniu do miękkości (ok. 30-40 minut).
W międzyczasie na osobnej patelni podsmażamy kiełbasę pokrojoną w grubsze półtalarki. Następnie przekładamy ją do garnka z warzywami i mieszamy. Do całości dodajemy koncentrat pomidorowy oraz przyprawy. Leczo powinno być pikantne, dlatego nie szczędzimy pieprzu ani ostrej papryki.
 Można podawać z dodatkiem pieczywa, albo z ugotowanym ryżem lub kaszą. Ja osobiście jem bez niczego, jedynie z dodatkiem chleba.

Smacznego!

sobota, 26 lipca 2014

Smoothie melonowe

Smoothie po raz drugi! Tym razem gęste i bardziej kremowe i z dodatkiem mleka. Bardzo pożywne i słodziutkie z racji tego, że melon był baaardzo dojrzały. Najlepiej smakuje schłodzone. Polecam!


Składniki:
  • pół melona
  • 1 banan
  • 1 nektaryna
  • kilka listków mięty
  • 1-1,5 łyżki miodu
  • mleko

Wykonanie:
Wszystkie owoce obrać, oczyścić, usunąć pestki, włożyć do blendera i zmiksować na gładką masę z dodatkiem miodu i miętą. Dodać mleko, w zależności od tego jaką gęstość naszego smoothie chcemy (ok. pół szklanki). Zmieszać i podawać schłodzone.


Smacznego!

środa, 25 czerwca 2014

Cytrynowy sernik z pianką

Ten sernik był moim hitem na święta Wielkanocne. Dopiero teraz doczekał się publikacji:) Przepis znalazłam w gazetce Lidla. Początkowo miałam upiec trochę inny, bez cytryny, na innym cieście, z kokosową pianką, ale ostatecznie po małej modyfikacji powstał ten, naprawdę przepyszny, sernik! Szczerze mówiąc był on moim sernikowym debiutem i byłam strasznie zadowolona, kiedy ukroiłam pierwszy kawałek i widziałam, że jest taki jak powinien!:)


Składniki:

Ciasto:
  • 100 g margaryny
  • 2 jajka
  • 120 g cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • skórka z 1/2 cytryny
  • 150 g mąki przesianej (oraz niewielka ilość do oprószenia formy)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • niewielka ilość masła do wysmarowania formy
  • sok z 1 cytryny
Masa serowa:
  • 750 g twarogu
  • 4 jajka
  • 3 żółtka (białka pozostawiamy do bezy)
  • 150 g masła
  • 150 g cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • 90 g mąki ziemniaczanej
  • 50 g mąki
  • skórka z 1 cytryny
  • 100 g rodzynek
Pianka:
  • 100 g cukru 
  • 3 białka

 Wykonanie:
 
Ciasto:
Margarynę ucieramy z cukrem i cukrem wanilinowym, następnie ciągle mieszając, stopniowo dodajemy jajka. Mieszamy. Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy przesianą mąkę, otartą skórkę z cytryny, proszek do pieczenia oraz sok z cytryny. Dokładnie mieszamy. Ciasto rozsmarowujemy równomiernie na dnie okrągłej formy posmarowanej rozpuszczonym masłem i oprószonej mąką. Ciasto wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180°C (termoobieg) na 20-22 minuty. Upieczony spód odstawiamy do przestygnięcia.

Masa serowa:
Masło ucieramy z cukrem wanilinowym, stopniowo dodajemy cukier, miksujemy aż do uzyskania puszystej masy. Stopniowo dodajemy 7 żółtek (białka odstawiamy w 2 miseczkach: 3 białka do bezy i 4 białka do masy serowej). Składniki cały czas mieszamy do momentu uzyskania gładkiej masy. Ciągle mieszając, dodajemy zmielony twaróg. Gotową masę serową odstawiamy na chwilę. Ubijamy pianę z 4 białek. Do masy serowej stopniowo dodajemy przesianą mączkę ziemniaczaną i przesianą mąkę, otartą skórkę i sok z cytryny. Dorzucamy sparzone i obsypane mąką rodzynki.  Na końcu dodajemy ubitą pianę. Delikatnie mieszamy. Masę serową równomiernie wylewamy na wcześniej upieczony spód i ponownie wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 170°C (termoobieg) na 40-45 minut. Pod koniec pieczenia sernika ubijamy pianę z 3 białek, stopniowo dodając cukier. Pianę wykładamy na upieczony sernik. Całość wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 10 minut w temperaturze 200-210°C (termoobieg, najlepiej z wyłączoną górną grzałką), aż masa białkowa zrobi się lekko złota. Sernik wyjmujemy z formy i odstawiamy do przestygnięcia. Dekorujemy plasterkami cytryny i listkiem mięty.

Smacznego!

wtorek, 24 czerwca 2014

Razowa tarta z tuńczykiem

Pomysł na tartę z tuńczykiem zrodził się w mojej głowie, kiedy zrobiłam szybki przegląd lodówki. Pozbierałam wszystko co wymagało szybkiego zjedzenia i tak oto powstała ta smaczna tarta. Jest naprawdę ciekawa, trochę we włoskim stylu, jeśli można to tak określić. Smakuje nawet wybrednym podniebieniom:) 




Składniki:

Ciasto:
  • 2 szkl. mąki razowej
  • 1 jajko
  • 120g jogurtu naturalnego
  • łyżka oliwy
  • szczypta soli
  • szczypta suszonego oregano

Farsz:
  • puszka tuńczyka w sosie własnym
  • pół puszki kukurydzy
  • ok. 150g czarnych oliwek bez pestek
  • 1 jajko
  • 60g jogurtu naturalnego
  • 125g mozarelli
  • kilka gałązek tymianku
  • kilka listków bazylii
  • sól, pieprz, suszona bazylia








Wykonanie:
Ciasto: wszystkie składniki zagnieść, wyrobić na jednolitą masę. Owinąć folią spożywczą, włożyć do lodówki na min. 30 minut.
Po tym czasie ciasto wyłożyć równomiernie na foremkę, aż po brzegi. (Ja wyklejam stopniowo formę, odrywając kawałki ciasta z całej kuli). Nakłuć widelcem całą powierzchnię. 
Tak przygotowane ciasto podpiec przez ok. 15 minut w temperaturze 200 stopni C. 
Po tym czasie wyciągnąć ciasto z piekarnika, nałożyć farsz. Rozsypać na dno większą część kukurydzy, wyłożyć kawałki tuńczyka, pokrojone w plasterki oliwki, resztę kukurydzy i posypać listkami tymianku (zostawić 3 gałązki do dekoracji). Całość polać rozmąconym jajkiem z jogurtem, solą i pieprzem. Na górze ułożyć pokrojoną w plastry mozarellę, posypać odrobiną suszonej bazylii. 
Całość włożyć na 30 minut do piekarnika i piec w temperaturze 180 stopni C. 
Tartę podawać lekko przestudzoną, przybraną listkami bazylii i gałązkami tymianku. 


Smacznego!



czwartek, 12 czerwca 2014

Muffinki z rabarbarem i truskawką

Siedząc i ucząc się do egzaminów dobrze jest czasem zrobić sobie przerwę, żeby nie zwariować;). I to w dodatku przerwę na coś dobrego. Najlepsze są muffinki, bo są szybkie w przygotowaniu, smaczne, a w dodatku składniki zawsze mam w domu. Poza tym rabarbar i truskawki w ogródku, więc do dzieła!


 

Składnik (na 12 szt.):
  • 300 g mąki pszennej
  • 1 szkl. cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 200g jogurtu naturalnego
  • 1/3 szkl. mleka
  • 100 ml oleju
  • 1 jajko
  • ok.300-400g rabarbaru
  • kilka truskawek
  • olej do wysmarowania formy


 Wykonanie:
W misce wymieszać wszystkie składniki suche- mąkę, cukier i proszek. W drugiej misce zmieszać ze sobą składniki mokre- olej, jajko, jogurt i mleko. Zawartość miski z mokrymi składnikami przelać do składników suchych i wymieszać do połączenia się. 
Rabarbar i truskawki oczyścić, rabarbar pokroić w kostkę, truskawki w grube plasterki.
Formę na babeczki wysmarować dokładnie olejem, następnie do każdej wlać po łyżce ciasta. Do każdej porcji włożyć kilka kawałków rabarbaru i powciskać je w ciasto. Następnie wlać pozostałą część ciasta, tak aby uzupełniła nam foremki do ok 3/4 ich wysokości. na górę każdej porcji ułożyć gruby plaster truskawki. 

 Tak przygotowane ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez ok. 25-30 minut.


Po wyciągnięciu z piekarnika odczekać aż ostygną (u mnie ten punkt został pominięty, rozeszły się z prędkością światła, na szczęście udało się ocalić kilka sztuk do zdjęcia ). Babeczki można posypać cukrem pudrem. Smacznego!


piątek, 6 czerwca 2014

Razowe naleśniki z truskawkami

Truskawki w pełni, więc trzeba korzystać. Dziś obiad na słodko- naleśniki z truskawkami. Ale żeby dodać im wartości będą razowe. Żeby było zdrowo!;) Do tego miał być sos rabarbarowy dla przełamania słodkości, jednak wyszło jak wyszło i naleśniki polane zostały kolejną dawką truskawek.


Składniki:

Naleśniki (ok. 8 szt.):
  • 1 szkl. mąki żytniej razowej
  • 0,5 szkl. mąki pszennej
  • 1/4 szkl. otrębów pszennych
  • 1 szkl. mleka 
  • 2 jajka 
  • szczypta soli
  • woda (ok. 3/4 szkl.)
  • olej do smażenia

Nadzienie:
  •  kostka twarogu chudego
  • 2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
  • kilkanaście truskawek
  • cukier
  • gałązka mięty

Sos truskawkowy
  • 6 truskawek
  • 2 łyżeczki cukru

 
Wykonanie:
 W pojemniku wymieszać ze sobą ser, jogurt i cukier. Dodać rozgniecione truskawki i posiekaną drobniutko miętę. Wymieszać wszystko razem. Można również zmiksować wszystkie składniki na jednolitą masę. Odstawić do lodówki.

Wszystkie składniki na naleśniki dokładnie ze sobą wymieszać, aby powstała nie za gęsta konsystencja. Na patelni usmażyć naleśniki z każdej strony.

Na gotowe naleśniki nakładać po dwie łyżki farszu i zawijać w dowolny sposób (trójkąty, ruloniki). Podawać od razu polane sosem truskawkowym- czyli zmiksowanymi truskawkami z cukrem. Naleśniki można również odsmażyć i podawać na ciepło. 
Smacznego!

środa, 28 maja 2014

Smoothie szpinakowo-owocowe

U mnie znowu zielono. Tym razem smoothie na bazie szpinaku- bardzo zdrowy i smaczny! Porządna porcja takiego koktajlu może służyć nam jako śniadanie, ponieważ dodaje dużo energii, jest naprawdę bardzo syty i dostarcza wielu witamin. Jest też świetną alternatywą dla słodkich i kalorycznych deserów. A! I nie przestraszcie się tego szpinaku- jest on naprawdę niewyczuwalny, a stanowi świetną bazę pod smoothie.




Składniki:
  • 2 duże garści szpinaku
  • 5-6 truskawek
  • 1 pomarańcza
  • 1 kiwi
  • 2 łyżki miodu
  • mały pęczek selera
  • mały pęczek pietruszki
  • ok. 100ml wody niegazowanej


Wykonanie:
Kiwi i pomarańczę obieramy ze skórki (z pomarańczy najlepiej wyciągnąć tylko miąższ, gdyż białe błonki źle się miksują). Szpinak, truskawki, seler i pietruszkę opłukać i oczyścić. Wszystkie składniki umieścić w blenderze i zmiksować na jednolitą masę.
Najlepiej smakuje schłodzone.




                 Smacznego!

niedziela, 18 maja 2014

Cytrynowe babeczki z kaszy kuskus

Już od dawna chodzą za mną cytrynowe babeczki. Chciałam jednak zrobić je w wersji bardziej dietetycznej, trochę lżejsze. Poszperałam trochę w Internecie i znalazłam przepis z bloga Kaszamanna. Zmodyfikowałam troszkę przepis, zamiast cukru dałam miód, kaszkę gotowałam w całości na mleku i dodałam odrobinę mąki razowej. 
Składniki:
  • 100g suchej kaszy kuskus
  • 300ml mleka
  • 2 białka
  • 3 łyżki miodu
  • sok z połowy cytryny
  • skórka otarta z cytryny
  • garść posiekanej mięty i  melisy
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 2 łyżki mąki żytniej razowej

Wykonanie:
W garnku zagotować mleko (uważać, żeby się nie przypaliło), w między czasie białka ubić na sztywną pianę, dodać miód, sok i skórkę z cytryny, miętę z melisą, proszek do pieczenia. Wszystko dokładnie wymieszać.  Gdy mleko się zagotuje, wrzucić do niego kaszę, poczekać chwilę aż kasza wsiąknie trochę mleka. Następnie przelać do pozostałych składników, wymieszać, dodać 2 łyżki mąki. Tak przygotowaną masę przełożyć do wysmarowanych tłuszczem foremek i piec ok. 35 min. w temp. 190 stopni C.


 Smacznego!