czwartek, 31 lipca 2014

Ogórki w musztardzie

Pomysł na ogórki w musztardzie zrodził się w mojej głowie spontanicznie. Większość ładnych i zgrabnych ogórków wykorzystałam do zrobienia ogórków małosolnych, lecz zostały jeszcze przerośnięte, beczkowate ogóraski. I co tu by z nich zrobić? I wtedy właśnie przypomniałam sobie stary przepis mojej mamy- ogórki w musztardzie. Kiedy byłam mała nie przepadałam zbytnio za nimi, ale właściwie nie wiem dlaczego, bo smak jest wyśmienity. Wydaje mi się, że odrażał mnie nieciekawy kolor zalewy:) Mimo niemiłych wspomnień postanowiłam zrobić kilka słoików na zimę i szczerze mówiąc już mam na nie ochotę! Będą dobrym dodatkiem do zimowych obiadów. 

Składniki: 
  • ok. 2 kg ogórków gruntowych
Zalewa:
  • 2 szklanki wody
  • 0,5 szklanki octu
  • 0,5 szklanki cukru
  • 1 płaska łyżka soli 
  • 2,5 łyżki musztardy (u mnie rosyjska)
  • 3 ziela angielskie
  • 2 liście laurowe
Wykonanie:
Ogórki obrać ze skórki, pokroić na ćwiartki. Jeśli są bardzo grube to ćwiartki jeszcze na pół. Przygotowane ogórki włożyć ciasno do słoików.
Składniki na zalewę wymieszać ze sobą w garnku i zagotować. Następnie zalać nią przygotowane w słoikach ogórki. Słoiki zakręcić i pasteryzować ok. 5 minut.
Z podanych składników wyszły mi 4 słoiki ok. 400 ml.
Smacznego!



środa, 30 lipca 2014

Leczo

W ogrodzie znowu wysyp cukinii. Cała rodzina już obdarowana, a nadal jest jej mnóstwo. Ale na zmarnowanie nie pójdzie!:) Na leczo czekam zawsze cały rok, ponieważ nie robię go do słoików na zimę. Dlatego gdy przychodzi pora cukinii, od razu się za nie zabieram. A roboty przy nim trochę jest. Po pierwsze dlatego, że obieram ze skórki każde warzywo (nie znoszę, kiedy skórka odchodzi od miękkiego miąższu), a po drugie robię leczo w ilości jak dla wojska. Mimo takiej ilości, leczo znika bardzo szybko;)


Składniki:
  • 100g margaryny
  • 2 duże cebule
  • 500g pieczarek
  • 4-5 dużych papryk różnokolorowych
  • 2 duże cukinie
  • 1-2 marchewki
  • 6 dużych pomidorów
  • 4 ząbki czosnku
  • 200g przecieru pomidorowego
  • 800g kiełbasy
  • przyprawy: sól, pieprz, papryka słodka, papryka ostra, oregano, szczypta cukru


Wykonanie:
W dużym garnku rozpuszczamy margarynę, wrzucamy do niej pokrojoną w dużą kostkę cebulę. Smażymy chwilę, aż cebula się zeszkli. Następnie wrzucamy oczyszczone i pokrojone w grubą kostkę pieczarki oraz drobno posiekaną marchewkę. Dusimy przez ok. 10 minut. Po tym czasie wrzucamy pozostałe warzywa pokrojone w grubą kostkę (u mnie wszystkie obrane ze skórki): paprykę, pomidory, cukinię. Cukinię można pozbawić środka z pestkami, natomiast ja wrzucam wszystko, nie przeszkadzają mi nasiona. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, dolewamy ok. pół szklanki wody i dusimy wszystko na wolnym ogniu do miękkości (ok. 30-40 minut).
W międzyczasie na osobnej patelni podsmażamy kiełbasę pokrojoną w grubsze półtalarki. Następnie przekładamy ją do garnka z warzywami i mieszamy. Do całości dodajemy koncentrat pomidorowy oraz przyprawy. Leczo powinno być pikantne, dlatego nie szczędzimy pieprzu ani ostrej papryki.
 Można podawać z dodatkiem pieczywa, albo z ugotowanym ryżem lub kaszą. Ja osobiście jem bez niczego, jedynie z dodatkiem chleba.

Smacznego!

sobota, 26 lipca 2014

Smoothie melonowe

Smoothie po raz drugi! Tym razem gęste i bardziej kremowe i z dodatkiem mleka. Bardzo pożywne i słodziutkie z racji tego, że melon był baaardzo dojrzały. Najlepiej smakuje schłodzone. Polecam!


Składniki:
  • pół melona
  • 1 banan
  • 1 nektaryna
  • kilka listków mięty
  • 1-1,5 łyżki miodu
  • mleko

Wykonanie:
Wszystkie owoce obrać, oczyścić, usunąć pestki, włożyć do blendera i zmiksować na gładką masę z dodatkiem miodu i miętą. Dodać mleko, w zależności od tego jaką gęstość naszego smoothie chcemy (ok. pół szklanki). Zmieszać i podawać schłodzone.


Smacznego!

środa, 25 czerwca 2014

Cytrynowy sernik z pianką

Ten sernik był moim hitem na święta Wielkanocne. Dopiero teraz doczekał się publikacji:) Przepis znalazłam w gazetce Lidla. Początkowo miałam upiec trochę inny, bez cytryny, na innym cieście, z kokosową pianką, ale ostatecznie po małej modyfikacji powstał ten, naprawdę przepyszny, sernik! Szczerze mówiąc był on moim sernikowym debiutem i byłam strasznie zadowolona, kiedy ukroiłam pierwszy kawałek i widziałam, że jest taki jak powinien!:)


Składniki:

Ciasto:
  • 100 g margaryny
  • 2 jajka
  • 120 g cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • skórka z 1/2 cytryny
  • 150 g mąki przesianej (oraz niewielka ilość do oprószenia formy)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • niewielka ilość masła do wysmarowania formy
  • sok z 1 cytryny
Masa serowa:
  • 750 g twarogu
  • 4 jajka
  • 3 żółtka (białka pozostawiamy do bezy)
  • 150 g masła
  • 150 g cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • 90 g mąki ziemniaczanej
  • 50 g mąki
  • skórka z 1 cytryny
  • 100 g rodzynek
Pianka:
  • 100 g cukru 
  • 3 białka

 Wykonanie:
 
Ciasto:
Margarynę ucieramy z cukrem i cukrem wanilinowym, następnie ciągle mieszając, stopniowo dodajemy jajka. Mieszamy. Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy przesianą mąkę, otartą skórkę z cytryny, proszek do pieczenia oraz sok z cytryny. Dokładnie mieszamy. Ciasto rozsmarowujemy równomiernie na dnie okrągłej formy posmarowanej rozpuszczonym masłem i oprószonej mąką. Ciasto wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180°C (termoobieg) na 20-22 minuty. Upieczony spód odstawiamy do przestygnięcia.

Masa serowa:
Masło ucieramy z cukrem wanilinowym, stopniowo dodajemy cukier, miksujemy aż do uzyskania puszystej masy. Stopniowo dodajemy 7 żółtek (białka odstawiamy w 2 miseczkach: 3 białka do bezy i 4 białka do masy serowej). Składniki cały czas mieszamy do momentu uzyskania gładkiej masy. Ciągle mieszając, dodajemy zmielony twaróg. Gotową masę serową odstawiamy na chwilę. Ubijamy pianę z 4 białek. Do masy serowej stopniowo dodajemy przesianą mączkę ziemniaczaną i przesianą mąkę, otartą skórkę i sok z cytryny. Dorzucamy sparzone i obsypane mąką rodzynki.  Na końcu dodajemy ubitą pianę. Delikatnie mieszamy. Masę serową równomiernie wylewamy na wcześniej upieczony spód i ponownie wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 170°C (termoobieg) na 40-45 minut. Pod koniec pieczenia sernika ubijamy pianę z 3 białek, stopniowo dodając cukier. Pianę wykładamy na upieczony sernik. Całość wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 10 minut w temperaturze 200-210°C (termoobieg, najlepiej z wyłączoną górną grzałką), aż masa białkowa zrobi się lekko złota. Sernik wyjmujemy z formy i odstawiamy do przestygnięcia. Dekorujemy plasterkami cytryny i listkiem mięty.

Smacznego!

wtorek, 24 czerwca 2014

Razowa tarta z tuńczykiem

Pomysł na tartę z tuńczykiem zrodził się w mojej głowie, kiedy zrobiłam szybki przegląd lodówki. Pozbierałam wszystko co wymagało szybkiego zjedzenia i tak oto powstała ta smaczna tarta. Jest naprawdę ciekawa, trochę we włoskim stylu, jeśli można to tak określić. Smakuje nawet wybrednym podniebieniom:) 




Składniki:

Ciasto:
  • 2 szkl. mąki razowej
  • 1 jajko
  • 120g jogurtu naturalnego
  • łyżka oliwy
  • szczypta soli
  • szczypta suszonego oregano

Farsz:
  • puszka tuńczyka w sosie własnym
  • pół puszki kukurydzy
  • ok. 150g czarnych oliwek bez pestek
  • 1 jajko
  • 60g jogurtu naturalnego
  • 125g mozarelli
  • kilka gałązek tymianku
  • kilka listków bazylii
  • sól, pieprz, suszona bazylia








Wykonanie:
Ciasto: wszystkie składniki zagnieść, wyrobić na jednolitą masę. Owinąć folią spożywczą, włożyć do lodówki na min. 30 minut.
Po tym czasie ciasto wyłożyć równomiernie na foremkę, aż po brzegi. (Ja wyklejam stopniowo formę, odrywając kawałki ciasta z całej kuli). Nakłuć widelcem całą powierzchnię. 
Tak przygotowane ciasto podpiec przez ok. 15 minut w temperaturze 200 stopni C. 
Po tym czasie wyciągnąć ciasto z piekarnika, nałożyć farsz. Rozsypać na dno większą część kukurydzy, wyłożyć kawałki tuńczyka, pokrojone w plasterki oliwki, resztę kukurydzy i posypać listkami tymianku (zostawić 3 gałązki do dekoracji). Całość polać rozmąconym jajkiem z jogurtem, solą i pieprzem. Na górze ułożyć pokrojoną w plastry mozarellę, posypać odrobiną suszonej bazylii. 
Całość włożyć na 30 minut do piekarnika i piec w temperaturze 180 stopni C. 
Tartę podawać lekko przestudzoną, przybraną listkami bazylii i gałązkami tymianku. 


Smacznego!



czwartek, 12 czerwca 2014

Muffinki z rabarbarem i truskawką

Siedząc i ucząc się do egzaminów dobrze jest czasem zrobić sobie przerwę, żeby nie zwariować;). I to w dodatku przerwę na coś dobrego. Najlepsze są muffinki, bo są szybkie w przygotowaniu, smaczne, a w dodatku składniki zawsze mam w domu. Poza tym rabarbar i truskawki w ogródku, więc do dzieła!


 

Składnik (na 12 szt.):
  • 300 g mąki pszennej
  • 1 szkl. cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 200g jogurtu naturalnego
  • 1/3 szkl. mleka
  • 100 ml oleju
  • 1 jajko
  • ok.300-400g rabarbaru
  • kilka truskawek
  • olej do wysmarowania formy


 Wykonanie:
W misce wymieszać wszystkie składniki suche- mąkę, cukier i proszek. W drugiej misce zmieszać ze sobą składniki mokre- olej, jajko, jogurt i mleko. Zawartość miski z mokrymi składnikami przelać do składników suchych i wymieszać do połączenia się. 
Rabarbar i truskawki oczyścić, rabarbar pokroić w kostkę, truskawki w grube plasterki.
Formę na babeczki wysmarować dokładnie olejem, następnie do każdej wlać po łyżce ciasta. Do każdej porcji włożyć kilka kawałków rabarbaru i powciskać je w ciasto. Następnie wlać pozostałą część ciasta, tak aby uzupełniła nam foremki do ok 3/4 ich wysokości. na górę każdej porcji ułożyć gruby plaster truskawki. 

 Tak przygotowane ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez ok. 25-30 minut.


Po wyciągnięciu z piekarnika odczekać aż ostygną (u mnie ten punkt został pominięty, rozeszły się z prędkością światła, na szczęście udało się ocalić kilka sztuk do zdjęcia ). Babeczki można posypać cukrem pudrem. Smacznego!


piątek, 6 czerwca 2014

Razowe naleśniki z truskawkami

Truskawki w pełni, więc trzeba korzystać. Dziś obiad na słodko- naleśniki z truskawkami. Ale żeby dodać im wartości będą razowe. Żeby było zdrowo!;) Do tego miał być sos rabarbarowy dla przełamania słodkości, jednak wyszło jak wyszło i naleśniki polane zostały kolejną dawką truskawek.


Składniki:

Naleśniki (ok. 8 szt.):
  • 1 szkl. mąki żytniej razowej
  • 0,5 szkl. mąki pszennej
  • 1/4 szkl. otrębów pszennych
  • 1 szkl. mleka 
  • 2 jajka 
  • szczypta soli
  • woda (ok. 3/4 szkl.)
  • olej do smażenia

Nadzienie:
  •  kostka twarogu chudego
  • 2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
  • kilkanaście truskawek
  • cukier
  • gałązka mięty

Sos truskawkowy
  • 6 truskawek
  • 2 łyżeczki cukru

 
Wykonanie:
 W pojemniku wymieszać ze sobą ser, jogurt i cukier. Dodać rozgniecione truskawki i posiekaną drobniutko miętę. Wymieszać wszystko razem. Można również zmiksować wszystkie składniki na jednolitą masę. Odstawić do lodówki.

Wszystkie składniki na naleśniki dokładnie ze sobą wymieszać, aby powstała nie za gęsta konsystencja. Na patelni usmażyć naleśniki z każdej strony.

Na gotowe naleśniki nakładać po dwie łyżki farszu i zawijać w dowolny sposób (trójkąty, ruloniki). Podawać od razu polane sosem truskawkowym- czyli zmiksowanymi truskawkami z cukrem. Naleśniki można również odsmażyć i podawać na ciepło. 
Smacznego!

środa, 28 maja 2014

Smoothie szpinakowo-owocowe

U mnie znowu zielono. Tym razem smoothie na bazie szpinaku- bardzo zdrowy i smaczny! Porządna porcja takiego koktajlu może służyć nam jako śniadanie, ponieważ dodaje dużo energii, jest naprawdę bardzo syty i dostarcza wielu witamin. Jest też świetną alternatywą dla słodkich i kalorycznych deserów. A! I nie przestraszcie się tego szpinaku- jest on naprawdę niewyczuwalny, a stanowi świetną bazę pod smoothie.




Składniki:
  • 2 duże garści szpinaku
  • 5-6 truskawek
  • 1 pomarańcza
  • 1 kiwi
  • 2 łyżki miodu
  • mały pęczek selera
  • mały pęczek pietruszki
  • ok. 100ml wody niegazowanej


Wykonanie:
Kiwi i pomarańczę obieramy ze skórki (z pomarańczy najlepiej wyciągnąć tylko miąższ, gdyż białe błonki źle się miksują). Szpinak, truskawki, seler i pietruszkę opłukać i oczyścić. Wszystkie składniki umieścić w blenderze i zmiksować na jednolitą masę.
Najlepiej smakuje schłodzone.




                 Smacznego!

niedziela, 18 maja 2014

Cytrynowe babeczki z kaszy kuskus

Już od dawna chodzą za mną cytrynowe babeczki. Chciałam jednak zrobić je w wersji bardziej dietetycznej, trochę lżejsze. Poszperałam trochę w Internecie i znalazłam przepis z bloga Kaszamanna. Zmodyfikowałam troszkę przepis, zamiast cukru dałam miód, kaszkę gotowałam w całości na mleku i dodałam odrobinę mąki razowej. 
Składniki:
  • 100g suchej kaszy kuskus
  • 300ml mleka
  • 2 białka
  • 3 łyżki miodu
  • sok z połowy cytryny
  • skórka otarta z cytryny
  • garść posiekanej mięty i  melisy
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 2 łyżki mąki żytniej razowej

Wykonanie:
W garnku zagotować mleko (uważać, żeby się nie przypaliło), w między czasie białka ubić na sztywną pianę, dodać miód, sok i skórkę z cytryny, miętę z melisą, proszek do pieczenia. Wszystko dokładnie wymieszać.  Gdy mleko się zagotuje, wrzucić do niego kaszę, poczekać chwilę aż kasza wsiąknie trochę mleka. Następnie przelać do pozostałych składników, wymieszać, dodać 2 łyżki mąki. Tak przygotowaną masę przełożyć do wysmarowanych tłuszczem foremek i piec ok. 35 min. w temp. 190 stopni C.


 Smacznego!


piątek, 16 maja 2014

Pianka z białej czekolady z malinami

W zamrażarce znalazłam ostatnio paczkę malin i pierwsze, co przyszło mi na myśl to MALINY Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ! Podsunęłam pomysł mojemu chłopakowi i od razu poleciał do sklepu po resztę składników. W przygotowanie deseru również był bardzo zaangażowany, nie mówiąc już o jego zjedzeniu:) Wykonanie jest naprawdę łatwe i szybkie, więc taki deser można zrobić w każdej chwili. A jego smak... Mmmm, niebo w gębie, jak to się mówi:) No i oczywiście bomba kalorii, niestety. Ale dla takiej rozkoszy można sobie troszkę pofolgować. 
 

Składniki (na 4 porcje):

Pianka z czekolady:
  • 200g białej czekolady (dobrej jakości)
  • 300g śmietanki 30%
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 2 żółtka 
  • 3 łyżki cukru
Polewa malinowa:
  • 300g mrożonych malin
  • 20ml wody
  • 3 łyżki cukru
  • borówki


Wykonanie:
 100g  śmietany zagotowujemy w garnku, pozostałą część ubijamy na sztywno i wkładamy do lodówki. Żelatynę rozpuszczamy z 4 łyżkami wody, po chwili dodajemy do zagotowanej śmietany (już nie gotować!). Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Żółtka miksujemy z cukrem do uzyskania puszystej masy, następnie zmniejszamy obroty miksera, wlewamy ciepłą śmietanę z żelatyną, ciągle mieszając dolewamy rozpuszczoną czekoladę i mieszamy. Wyjmujemy ubitą śmietanę z lodówki i za pomocą rózgi kuchennej mieszamy ją delikatnie z masą. Tak przygotowaną piankę dzielimy po równo, wlewając do pucharków i odstawiamy do lodówki.
W garnku zagotowujemy wodę (20ml) z trzema łyżkami cukru. Gdy syrop się zagotuje, odstawiamy z ognia i wrzucamy do niego maliny. Delikatnie mieszamy. Jeżeli chcemy malinowy mus, można je przed podaniem zmiksować. Po ostygnięciu polać nimi schłodzoną piankę i udekorować miętą i borówkami.
Smacznego!
 


piątek, 9 maja 2014

Pasta z avokado z miętą

W ogrodzie zielono, więc w kuchni także gości zieleń. Dziś pasta avokado z dodatkiem mięty, pietruszki i cytrynki- bomba witaminowa! Taka pasta zastępuje mi masełko, smakuje świetnie z pomidorkiem albo pleśniowym serkiem.


Składniki:
  • 1 avokado
  • mały pęczek pietruszki
  • mały pęczek mięty
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • łyżka oliwy z oliwek
  • sól, pieprz

Wykonanie:
 Avokado obrać ze skóry, wyciągnąć pestkę, pietruszkę i miętę umyć, osuszyć. Wszystkie składniki włożyć do blendera lub elektrycznego rozdrabniacza i miksować do uzyskania jednolitej, maślanej masy. Przechowywać w lodówce. Aby pasta nie ciemniała, można włożyć do niej pestkę wyciągniętą z avokado. 
Smacznego!


czwartek, 1 maja 2014

Pesto z pietruszki

Na pesto naszła mnie ochota, kiedy zobaczyłam bujne grządki porośnięte pietruszką. W tym roku wyrosło jej tyle, że aż grzech jej nie wykorzystać. Od razu pomyślałam, że takie pietruszkowe pesto będzie cudownie smakowało z pomidorkiem położonym na razowej kromeczce.


Składniki:
  • duży pęczek pietruszki
  • ok. 30-40g migdałów (u mnie w płatkach)
  • ząbek czosnku
  • 100ml oliwy z oliwek
  • sól i pieprz do smaku

Wykonanie:
Migdały prażymy wcześniej na suchej patelni do momentu, aż będą lekko złociste. Należy uważać, żeby ich nie przypalić. Po uprażeniu odczekać, aż ostygną. Następnie umieszczamy wszystkie składniki w blenderze lub rozdrabniaczu elektrycznym i miksujemy do uzyskania jednolitej masy. Gotowe!




Pesto można przechowywać w lodówce nawet kilka dni, chociaż u mnie zniknęło w 10 minut. :) Można połączyć z makaronem ugotowanym al dente lub posmarować nim kanapeczki. 
Smacznego.

sobota, 29 marca 2014

Szybkie ciasto owocowe

Na dziś mam dla Was szybkie ciasto owocowe. Jest bardzo proste w wykonaniu- nie wymaga nawet użycia miksera! Konsystencją przypomina trochę ciasto drożdżowe, jest puszyste i smaczne. Do tego owoce, takie jakie macie- czy świeże, czy też mrożone. A na górę kruszonka. Mmmmm pycha!:) Pierwszy raz je jadłam u koleżanki, od niej też dostałam przepis i postanowiłam zrobić na sobotnie wiosenne popołudnie.



Składniki:
  • 4 jajka
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki śmietany
  • 1/2 szklanki oleju
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • owoce- mrożone lub świeże, np. wiśnie, truskawki, jagody, śliwki.
Kruszonka:
  • 2 łyżki smalcu
  • 2 łyżki masła
  • 5 łyżeczek cukru
  • 5 łyżek mąki
Wykonanie:
W misce roztrzepać dokładnie jajka, następnie dodać resztę składników i wymieszać wszystko (np. widelcem) do połączenia się produktów. Masę wyłożyć na blachę obłożoną papierem do pieczenia. W ciasto powkładać owoce dosyć gęsto, aby ciasto było bardzo owocowe.
Składniki na kruszonkę utrzeć, a następnie posypać nią wierzch ciasta.
Piec ok. 45-50 min. w temp. 170 stopni.
Smacznego!

wtorek, 18 marca 2014

Pierogi ruskie

Ruskie pierogi są w większości polskich domów częstą i ulubioną potrawą. W moim domu również.  Pochłaniam je w dużych ilościach i z wielką ochotą!:) Najbardziej je lubię polane jogurtem naturalnym z koperkiem i pieprzem. 
Standardowy farsz do pierogów ruskich składa się z dwóch głównych składników- ziemniaków i białego sera. Ja, idąc za przykładem mojej mamy i babci, zamiast twarogu do ziemniaków dodaję serek topiony. Moim zdaniem takie połączenie sprawia, że farsz jest bardziej delikatny i wyrazisty w smaku. Jeśli nie próbowaliście takiego połączenia, to naprawdę polecam spróbować! Połowa mojej rodziny przerzuciła się właśnie na takie pierogi:) 



Składniki (na ok. 60 szt.):
Ciasto:
  • 0,5 kg mąki pszennej
  • 1 jajko
  • szklanka przegotowanej letniej wody
Farsz:
  • 1,5-2 kg ziemniaków
  • 3 serki topione (czyste)
  • 1 duża cebula
  • 50g margaryny
  • koperek
  • pieprz 
  • sól
Dodatkowo:
  • cebula lub boczek wędzony
  • 50g margaryny
lub
  • jogurt naturalny
  • pieprz 
  • koperek
Wykonanie:
Ziemniaki obrać, ugotować w osolonej wodzie. W między czasie na patelni rozpuścić margarynę i udusić na niej cebulę pokrojoną w drobną kostkę. Kiedy ziemniaki będą gotowe, należy je odlać, dodać do nich serki topione, uduszoną cebulkę i posiekany koperek. Doprawić solą i dużą ilością pieprzu, aby farsz był dosyć pikantny. Wszystko razem utłuc tłuczkiem i wymieszać, aby składniki połączyły sie w jednolitą masę.
Gdy farsz będzie gotowy, odłożyć go do ostudzenia.
Następnie wysypać mąkę na stolnicę tworząc coś w rodzaju "kopca". W środku zrobić mały otwór, do którego należy wbić jajko. Okrężnymi ruchami rozmieszać je z mąką, powoli dodając letnią wodę. Wyrabiać ciasto do momentu aż będzie odchodzić od ręki. Musi być dosyć miękkie. Gotowe ciasto podzielić na dwie części i uformować z nich kulki. Jedną z nich rozwałkować na cienki placek (ok. 0,5cm grubości), następnie wycinać za pomocą szklanki krążki. Na każdy z krążków nakładać łyżkę farszu, następnie zlepiać końce. Czynność tą powtarzać do wykończenia ciasta.
W dużym garnku zagotować wodę z odrobiną soli. Do gotującej wody wkładać pojedynczo pierogi i gdy się zagotują przykecić ogień. Gotować na wolnym ogniu ok. 10 minut od czasu do czasu mieszając.
Gotowe pierożki podawać z uduszoną na margarynie cebulką albo skwarkami z boczku. Można róznież polać jogurtem naturalnym wymieszanym z pieprzem i koperkiem. 
Smacznego!



czwartek, 13 marca 2014

Rogaliki maślane z makiem

Rogaliki to moje miłe wspomnienie z dzieciństwa. Pamiętam jak biegałam z samego rana do piekarni po ciepły chlebek, a przy okazji zawsze brałam dwa wielkie rogale z makiem. Najbardziej smakowały mi z samym masłem, ewentualnie z żółtym serem. Do tego szklanka mleka i lepszego śniadania nie mogłam sobie wymarzyć! 
Do dziś je uwielbiam, choć teraz znacznie bardziej smakują mi własnoręcznie wykonane. A ile frajdy sprawia ich przygotowanie! Przepis znalazłam kiedyś u babci. Pamiętam, że gdy robiłam je pierwszy raz, to byłam dosyć sceptycznie nastawiona, raczej na porażkę. Nie mogłam uwierzyć, że wyjdą takie jak z piekarni:) Ale udało się! Są naprawdę proste w wykonaniu, choć przy wyrabianiu ciasta można się troszkę zmęczyć. Jednak całe zmęczenie idzie w niepamięć, gdy z piekarnika wyciąga się pysznego pachnącego, delikatnego rogala z makiem!





Składniki (na ok.12 szt.):
  •  4,5 szkl. mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżka oleju
  • 1,5 łyżki cukru 
  • szczypta soli
  • 1 szklanka mleka lekko podgrzanego
  • 60g roztopionego masła
  • 20g świeżych drożdży
oraz
  • 50g roztopionego masła
  • 1 jajko
  •  mak
 Wykonanie:
 Z drożdży zrobić zaczyn- rozetrzeć je z łyżką cukru, łyżką mąki i odrobiną mleka. Odstawić do wyrośnięcia. W misce wymieszać roztrzepane jajka, sól, mleko, cukier oraz olej. Dodawać po trochu mąkę oraz sok z cytryny. Na koniec dodać zaczyn drożdżowy oraz roztopione i wystudzone masło. Wszystko razem wymieszać dokładnie, wyłożyć na stolnicę i wyrabiać ciasto do momentu, gdy będzie odchodzić od rąk. 
Tak wyrobione ciasto należy uformować w kulę i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia- powinno podwoić swoją objętość. ( Ja wkładam do miski, którą stawiam na ciepły grzejnik i czekam ok 40-60 min.)
Po tym czasie wyciągamy ciasto ponownie na stolnicę i dzielimy na 12 małych kulek, które układamy na podsypaną mąką stolnicę. Każdą z nich wałkujemy na dosyć cienki placuszek, który smarujemy niewielką ilością roztopionego masła. Następnie zwijamy go w rulon wzdłuż krótszego boku i ściskamy jego końce, jednocześnie tworząc kształt rogala. 
Tak przygotowane rogaliki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Nie należy układać ich zbyt blisko siebie, gdyż podczas pieczenia będą one rosły. Każdy rogalik posmarować roztrzepanym jajkiem i obsypać obficie makiem. 
Piekarnik nastawić na 200stopni (góra-dół) i piec ok 22-25 minut.


Najlepiej smakują posmarowane masłem z dodatkiem żółtego sera i szklanką mleka!:) 

Smacznego





·      


środa, 12 marca 2014

Na dobry początek

Z decyzją o założeniu bloga zwlekałam od dosyć dawna. Uwielbiam oglądać wpisy innych blogerów i zawsze zazdrościłam im pięknych fotografii, smakowitych przepisów, ciekawych pomysłów. Sama też marzyłam o tym, aby prowadzić "kącik kulinarny".
W końcu się zdecydowałam, choć moje osiągnięcia nie są nawet w połowie tak udane jak pozostałych. Poza tym, o zrobieniu zdjęcia mojej potrawy przypominam sobie w trakcie jedzenia albo już po zjedzeniu :P  Mimo tego postanowiłam zrobić ten pierwszy krok i zmusić sie w końcu do sięgnięcia w odpowiednim momencie po aparat.
Nie mam zbyt dużego bagażu doświadczeń w tej dziedzinie, ale może akurat czymś Was zaciekawie;) 

 A na dobry początek trochę wiosny- bo dzień dziś cudowny!
Pozdrawiam
Dobra żonka w kuchni